Znak graficzny IEŚW

Studia i Komentarze
Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej
nr 4

Czasopismo online Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej

ISSN 1689-5762

Rok założenia: 2008

Problemy dominacji Rosji na obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw[1]

Obszar Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP) jest dla Federacji Rosyjskiej (FR) regionem priorytetowym, strefą jej żywotnych interesów, w której Rosja stara się odgrywać rolę mocarstwową. W utrzymaniu tej pozycji pomagają jej odziedziczone po ZSRR potencjały, m.in. ludnościowy, militarny (atomowy) i gospodarczy. Nie bez znaczenia jest również stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, będące jednak oznaką mocarstwowości formalnej, pozbawionej wymiaru faktycznego, jaki posiadał niegdyś ZSRR.

Mimo wielu atrybutów umacniających pozycję Rosji w świecie, a szczególnie na obszarze poradzieckim, FR niezmiennie boryka się z wieloma problemami, które wpływają na efektywność jej polityki zagranicznej, w tym również na utrzymanie dominacji na obszarze poradzieckim. Jedną z trudnych kwestii jest zła sytuacja demograficzna.

Sytuacja demograficzna Rosji

Potencjał ludnościowy od lat jest jednym z poważniejszych problemów FR. O niekorzystnej sytuacji świadczą: średnia długość życia Rosjan, pozostająca na niezbyt wysokim poziomie (kobiety – 73,2 roku; mężczyźni 60,4 roku), spadek liczby ludności zamieszkującej terytorium państwa (o blisko 800 tys. rocznie) oraz ujemny przyrost naturalny. Według prognoz demografów, ludność Rosji w 2025 roku może liczyć zaledwie 70 mln osób.

Rosyjskie władze uświadamiają sobie zakres zjawiska, podchodzą jednak do niego zbyt jednostronnie – promują przede wszystkim dzietność, co przy złym stanie zdrowia, wczesnej umieralności oraz niewielkiej liczbie kobiet w wieku 20-29 lat (12 mln) nie gwarantuje rozwiązania problemu.

Alarmująca sytuacja demograficzna wynika ze złych warunków ekonomicznych znacznej części rosyjskiego społeczeństwa (mimo wysokich dochodów państwa), alkoholizmu, szerzącej się narkomanii, gruźlicy oraz problemu HIV/AIDS.

Pozostawiając rozważania na temat przyczyn złej sytuacji demograficznej FR, warto zastanowić się nad jej konsekwencjami. Rosja to niezmiernie rozległe tereny o nierównomiernej gęstości zaludnienia. Słabo zaludnione regiony rosyjskiego Dalekiego Wschodu i Syberii są zagrożone napływem (często nielegalnym) ludności chińskiej, co grozi z kolei dekompozycją struktury etnicznej regionu. Chińscy migranci najczęściej pochodzą z obszarów przygranicznych i tych charakteryzujących się złą sytuacją ekonomiczną oraz wysoką gęstością zaludnienia, np. z północno-wschodnich Chin. Na skutek rosnącej ciągle liczby ludności chińskiej, gęstość zaludnienia w ChRL będzie wzrastać, co z kolei może wzmocnić tendencje migracyjne na tereny FR. W kontekście złej sytuacji demograficznej Rosji, w której mieszka zaledwie 142 mln ludzi, i gdzie przyrost naturalny od lat jest ujemny, zagrożenie chińską ekspansją demograficzną jest wielce prawdopodobne, szczególnie w regionie słabo zaludnionego rosyjskiego Dalekiego Wschodu i Syberii. Ponadto, wzrost liczby wielkich miast chińskich na granicy z Rosją jest wspierany przez Pekin, który tworząc – jak w przypadku Fujuanu – wolne strefy ekonomiczne, zachęca do inwestycji, a także do osiedlania się ludności pochodzącej z głębi kraju.

Spadająca liczba ludności Rosji nie sprzyja też odradzaniu gospodarki państwa. Kurczący się rosyjski rynek zbytu nie jest aż tak atrakcyjny jak młody i utrzymujący tendencje wzrostowe rynek chiński czy indyjski.

Problemy rosyjskiej gospodarki

Jeszcze do niedawna wydawało się, że rosyjska gospodarka jest w rozkwicie. Wysokie ceny ropy naftowej i gazu ziemnego na rynkach światowych sprawiły, że Rosja dzięki eksportowaniu tych surowców wydźwignęła się z kryzysu finansowego, a jej gospodarka awansowała do pierwszej dwudziestki.

Niska dywersyfikacja eksportu sprawia jednak, że gospodarka FR uzależniona jest od koniunktury na rynkach światowych. Raptowny spadek cen ropy już spowolnił rosyjską gospodarkę. W przyszłości może również doprowadzić do jej załamania. Nie uspokajają również przewidywania dotyczące rosyjskiej gospodarki. Prognozy ekonomiczne wskazują, że wzrost rosyjskiego PKB w perspektywie czterech lat nie będzie już tak widoczny.

Mimo ogromnych korzyści politycznych i gospodarczych, jakie Rosja czerpie z sektora energetyczno-paliwowego, nie są one całkowicie wykorzystywane. Petrodolary napędzają gospodarkę, ale nie są przeznaczane na inne gałęzie przemysłu. Silne uzależnienie od surowców naturalnych i bezpośredni ich wpływ na rosyjski wzrost gospodarczy nie gwarantują utrzymania takiego stanu rzeczy i nie są korzystne na dłuższą metę tak dla Rosjan, jak i ich gospodarki. Co więcej, grozi to wystąpieniem tzw. choroby holenderskiej, będącej efektem wzrostu ukierunkowanego i wzrostu akumulacji kapitału.

Fiasko rosyjskich projektów integracji regionalnej

Pozycja Rosji – najsilniejszej wśród byłych republik radzieckich – pomogła jej odgrywać główną rolę w utworzonej w grudniu 1991 roku WNP. Wspólnota miała stać się narzędziem reintegracji obszaru znajdującego się niegdyś w granicach ZSRR (z wyjątkiem Litwy, Łotwy i Estonii). Miała również pełnić rolę dźwigni umożliwiającej Rosji powrót na arenę międzynarodową – w roli mocarstwa. Żaden z tych celów nie został jednak w pełni zrealizowany. WNP przeżywa kryzys, kolejne państwa dystansują się wobec współpracy w jej ramach lub zapowiadają rychłe opuszczenie ugrupowania.

Mimo ambitnych i dalekosiężnych planów, wspartych prawie tysiącem porozumień, w ramach WNP nie funkcjonuje nawet strefa wolnego handlu, a ten nie odbywa się zgodnie z zasadą najwyższego uprzywilejowania. Spośród setek dokumentów Wspólnoty niewielka ich część została podpisana przez wszystkie państwa członkowskie, a tylko kilka weszło w życie. Mimo dziesiątków porozumień w zakresie współpracy wojskowej (w tym wojskowo-technicznej, wojskowo-ekonomicznej czy dotyczącej jednolitego systemu obrony powietrznej), w ramach WNP nie udało się również ustanowić skutecznie działającego mechanizmu bezpieczeństwa.

Istniejące ugrupowania gospodarcze o okrojonym składzie, jak Wspólna Przestrzeń Gospodarcza (Rosja, Białoruś, Ukraina, Kazachstan), także nie odznaczają się efektywnością. Podobnie współpraca rosyjsko-białoruska w ramach Państwa Związkowego nie przynosi wymiernych efektów, a jego rozwój przeżywa impas.

Wyzwania ze strony państw trzecich

W strefie żywotnych interesów Rosji coraz aktywniej działają: Stany Zjednoczone, państwa Unii Europejskiej, Chiny (głównie w Azji Środkowej), a także Turcja i Iran (przede wszystkim na Zakaukaziu). W ostatnim okresie dostrzega się także coraz większą aktywność ekonomiczną Japonii, np. w Uzbekistanie. Zaangażowanie państw trzecich w regionie jest wyzwaniem dla polityki zagranicznej FR, tym bardziej że państwa Zachodu (UE i USA) posiadają większe możliwości finansowe i często ze sobą współdziałają.

Wśród przyczyn zainteresowania państw trzecich obszarem WNP – oprócz kwestii kulturowo-religijnych – należy wymienić przede wszystkim dążenie do poszerzenia własnych stref interesów, co rodzi rywalizację na wszystkich płaszczyznach: polityczno-wojskowej, gospodarczej oraz kulturalnej.

Ważnym czynnikiem wpływającym na wzrost zaangażowania państw Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych oraz Chin są również względy surowcowe. Stany Zjednoczone i ChRL, wykazując zaangażowanie w przestrzeni poradzieckiej, próbują uniezależnić się od dostaw surowców bliskowschodnich.

Państwa trzecie, w tym przede wszystkim Unia Europejska i Stany Zjednoczone, uczestniczą w rozwiązywaniu konfliktów na obszarze WNP. Ustabilizowanie sytuacji w regionie warunkuje bowiem stałe i stabilne dostawy surowców oraz stworzenie warunków do budowy rurociągów alternatywnych wobec rosyjskich. Tzw. szlak zachodni (Baku–Supsa) biegnie przez niestabilne terytoria Osetii Południowej i Abchazji, podobnie zresztą jak i tzw. szlak turecki (Baku–Tbilisi–Ceyhan) przeprowadzony przez Kurdystan i Górski Karabach. Oprócz wspomnianych ropociągów Baku–Supsa (otwarty w 1999) i Baku–Tbilisi–Ceyhan (otwarty w 2005) od 2007 roku działa gazociąg Baku–Tbilisi–Erzurum. Otwarcie tych tras zwiększyło m.in. niezależność Azerbejdżanu od Rosji, a tym samym zmniejszyło rosyjską kontrolę nad regionem.

Chiny umacniają swoją pozycję w środkowoazjatyckiej części WNP, włączając państwa regionu m.in. do współdziałania w ramach Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW). Chiny i Rosję wiele łączy: idea świata „wielobiegunowego”, niechęć do unilateralnych działań Stanów Zjednoczonych czy rozwiązań Zachodu w zakresie demokracji i praw człowieka. Mimo to w stosunkach dwustronnych wciąż istnieje wiele spraw spornych, które na razie nie są jednak podnoszone – wśród nich migracja z Chin do Rosji czy kwestie graniczne. Mogą one powrócić do problematyki stosunków dwustronnych w sytuacji stopniowego umacniania się potęgi chińskiej.

Rosyjska hard power

Stawianie na hard power w polityce Rosji po 1991 roku do pewnego stopnia wiąże się z niemożnością przezwyciężenia postimperialnego syndromu. Na przestrzeni lat 90. ubiegłego wieku Rosja w swej zewnętrznej aktywności stosowała cały wachlarz środków, w tym wojskowych. Przybierały one nie tylko formy współpracy czy pomocy wojskowej, ale były to również: obecność wojskowa w państwach WNP, wspieranie separatyzmów i udział w zamachach stanu. Groźby użycia siły obecne są także dziś. W marcu 2008 roku w związku z dążeniami Ukrainy do wstąpienia do NATO, Władimir Putin zagroził, że – jeśli tak się stanie – Rosja rozważy wycelowanie w Ukrainę swoich systemów rakietowo-jądrowych.

Od połowy lat 90., a w jeszcze większym stopniu po przezwyciężeniu kryzysu gospodarczego w 1998 roku, przez kolejnych dziesięć lat politykę wobec państw „bliskiej zagranicy” (ale nie tylko) zaczęto opierać na instrumentach gospodarczych. Pewnym novum dla tego okresu było użycie przez Rosję siły przeciwko działaniom Gruzji zorientowanym na podporządkowanie Tbilisi zbuntowanych rejonów Osetii Południowej i Abchazji.

Wojna w Gruzji w sierpniu 2008 roku i siłowe zaangażowanie w niej Moskwy oraz kryzys na rynkach światowych pogorszyły klimat dla zagranicznych inwestycji w Rosji. Otwarte użycie siły zbrojnej przeciwko Gruzji, a następnie uznanie niepodległości Południowej Osetii i Abchazji nie spotkały się z jednoznacznym poparciem nawet wśród bliskich sojuszników Rosji, co można uznać za jej dyplomatyczną porażkę. Żadne z państw WNP i OUBZ nie jest zainteresowane uznaniem niepodległości zbuntowanych gruzińskich republik, co wynika z silnych tendencji separatystycznych w tych państwach (Mołdowa, Azerbejdżan, Kazachstan czy Uzbekistan) i obawy przed precedensem. Rosja nie doczekała się również uznania państwowości Osetii i Abchazji ze strony SOW (Rosja, Chiny, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan). Negatywne konsekwencje, w tym osłabienie i tak wciąż anemicznej (mimo potencjalnych możliwości) rosyjskiej soft power, może przynieść Rosji poparcie jej działań przez Hamas – organizację uznaną za terrorystyczną.

Akceptacja przez Rosję niepodległości separatystycznych prowincji gruzińskich dała argumenty wielu narodom zamieszkującym obszar WNP i samej Rosji, co w sytuacji osłabienia władzy na Kremlu czy pogorszenia sytuacji gospodarczej w państwie może ożywić ruchy separatystyczne w FR.

Brak efektywnej soft power

Rosja posiada mocne zaplecze kulturowe, które może wykorzystywać w swej polityce wobec państw „bliskiej zagranicy”. Rosyjska kultura, literatura, a także film wciąż są znane i uznawane na świecie, a tym bardziej na obszarze poradzieckim. Moskwa może również wykorzystywać swe wielowiekowe związki z narodami byłych republik radzieckich.

Kultura i język to jednak nie wszystko. Rosja próbuje konkurować z państwami Zachodu w sferze wartości. Pustkę ideologiczną, jaka powstała po klęsce ZSRR, rosyjscy decydenci wypełnili koncepcją suwerennej demokracji – odmiennej od tej proponowanej na Zachodzie. Może ona różnić się w zależności od państwa i problemów, z jakimi się boryka. W związku z tym FR ma prawo rozwijać własną wersję praw człowieka na takich samych zasadach, jak to czyniły państwa europejskie czy Stany Zjednoczone.

Rosja intensyfikuje również prace nad budową własnej infrastruktury organizacji pozarządowych (wspieranych jednak przez Kreml). Na przykład w regionie Południowego Kaukazu od maja 2005 roku działa Kaukaski Instytut na rzecz Demokracji, mający swe filie w Armenii, Abchazji, Południowej Osetii i w Gruzji. Od roku funkcjonuje również Instytut Demokracji i Współpracy – rosyjska „pozarządowa” organizacja badająca kwestię łamania praw człowieka na Zachodzie i stawiająca sobie za cel publikację corocznych raportów na ten temat.

Posiadanie dwóch składników soft power nie wystarcza do roztoczenia wokół państwa aury atrakcyjności. Do tego potrzebne są forma i treść polityki zagranicznej. Dwa pierwsze elementy rosyjskiej soft power są w miarę sprawnie realizowane, ale element trzeci – istota i styl polityki zagranicznej, pozostawia wciąż wiele do życzenia. Groźby, brak konsekwencji oraz hipokryzja są wciąż obecne w rosyjskiej polityce zagranicznej. Rosji nie pomaga również wspieranie nieodpowiednich ludzi, jak np. Wiktora Janukowycza podczas ostatnich prezydenckich wyborów na Ukrainie, oraz podejmowanie działań zorientowanych na fizyczną eliminację przeciwników władzy, takich jak Anna Politkowska czy Aleksander Litwinienko.

* * *

Współcześnie „bliska zagranica” stała się jednym z ważniejszych obszarów rywalizacji międzynarodowej. Wpływ na to miały m.in. złoża surowców energetycznych zlokalizowane w państwach poradzieckich oraz prowadzona od października 2001 roku operacja w Afganistanie. To sprawiło, że tradycyjna strefa rosyjskiego oddziaływania zaczęła się kurczyć.

Mimo aktualnej, stosunkowo mocnej pozycji w regionie dystans między FR a pozostałymi uczestnikami „nowej wielkiej gry” zmniejsza się. Z czasem może się on skurczyć jeszcze bardziej, m.in. na skutek wzrostu siły rywali, w tym przede wszystkim Chin, spadku cen surowców energetycznych lub załamania rosyjskiego rynku.

Przypisy

  1. Pełniejsze omówienie poruszanego problemu w: A. Włodkowska, Problemy rosyjskiej dominacji na obszarze WNP, „Rocznik Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”, Rok (6), Lublin 2008, s. 65-83.

≻ • ≺

Pracę nad tekstem zakończono w lutym 2009 r.

Dr Agata Włodkowska jest adiunktem w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Kochanowskiego, Filia w Piotrkowie Trybunalskim.