Znak graficzny IEŚW

Studia i Komentarze
Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej
nr 6

Czasopismo online Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej

ISSN 1689-5762

Rok założenia: 2008

Stolica Apostolska wobec poszerzenia integracji europejskiej o państwa Europy Wschodniej

Polityka europejska Stolicy Apostolskiej pozostaje uwarunkowana zasadniczo odmiennymi celami, aniżeli jest to charakterystyczne dla klasycznych podmiotów środowiska międzynarodowego. W tym ujęciu Stolica Święta pozostaje żywotnie zainteresowana dynamiką zjawiska integracji europejskiej, o ile wiąże się ono z georeligijnym i społeczno-kulturowym kształtem projektowanej przyszłości Starego Kontynentu. Sprawy stricte polityczne, gospodarcze czy nawet socjalne nie tyle nie interesują instytucji kościelnych, ile one same nie przyznają sobie kompetencji do wypowiadania się w tych kwestiach, uznając tym samym autonomię władz świeckich [1].

Uwarunkowania geopolityczne „polityki” europejskiej Stolicy Apostolskiej

Stolica Apostolska od początku procesu integracji europejskiej akcentowała chrześcijańskie dziedzictwo Starego Kontynentu en masse, a także podkreślała nieodzowność współpracy państw europejskich w przezwyciężaniu istniejących podziałów. Biskupi polscy niejednokrotnie wskazywali na znaczenie przemian Jesieni Ludów, akcentując przy tym, iż pozwoliły one narodom Europy Środkowo-Wschodniej odzyskać upragnioną wolność. W ich opinii czołową rolę w tych przemianach odegrali chrześcijanie, zaś znamienna kontrybucja w tym procesie przypadła także papieżowi Janowi Pawłowi II[2].

W dokumencie Komisji Konferencji Episkopatu Francji z 1999 roku wskazano na dwa projekty – wizje, rozwoju zjednoczonej Europy: etyczny i polityczny. Autorzy dokumentu wydzielili w swojej analizie trzy cywilizacyjne płyty Europy: zachodnią, wschodnią oraz otomańską[3]. Płyta zachodnia przejęła dziedzictwo Rzymu i Grecji. Silne są tu wpływy chrześcijańskie (katolickie i protestanckie) oraz filozofia oświecenia. W warstwie politycznej charakteryzują ją: ekspansja kolonialna, demokracja parlamentarna, uprzemysłowienie, kapitalizm, socjalizm. Swoim zasięgiem obejmuje państwa Zachodu i Północy, zaś na Wschodzie kończy się na Polsce, Czechach, Węgrzech i Słowenii. Płyta wschodnia znajduje się pod wpływem prawosławia. Charakteryzuje ją brak doświadczeń związanych z ekspansją terytorialną, demokracją, filozofią oświecenia, laicyzacją, uprzemysłowieniem czy kapitalizmem. Zyskała ona natomiast tragiczne doświadczenia będące pochodną realnego socjalizmu. Można także wskazać na ciągłą obronę przed koczowniczymi ludami Wschodu, ekspansją turecką czy niemieckimi roszczeniami. Jej stosunek do płyty zachodniej oscyluje między przyciąganiem i odrzucaniem. W tym kontekście, jako znamienne i interesujące jawi się pytanie o projekcję europejskiej przynależności dla takich podmiotów jak Białoruś, Ukraina czy Rosja lub też innych państw muzułmańskich (Turcja) i prawosławnych na Bałkanach[4].

W adhortacji apostolskiej Ecclesia in Europa, ogłoszonej 29 czerwca 2003, Kościół rzymskokatolicki zadeklarował, iż „pozostaje rzeczą niezwykle ważną, aby w procesie integracji Starego Kontynentu wziąć pod uwagę, że jedność nie będzie trwała, jeśli zostanie sprowadzona jedynie do wymiaru ekonomicznego, że musi ona polegać przede wszystkim na harmonii wartości, które winny wyrażać się w prawie i w życiu”[5]. Jednocześnie słyszalny pozostaje apel Stolicy Apostolskiej o realne poszerzanie geopolitycznej integracji Starego Kontynentu, a tym samym o większą otwartość i solidarność Wspólnot Europejskich wobec państw Europy Wschodniej i Południowej. Stolica Apostolska z całą stanowczością podkreśla, że integracja europejska powinna objąć całą Europę, do rozmiarów, jakie nadały jej geografia i historia, tj. od Atlantyku aż po Ural[6].

Owa paneuropejska perspektywa integracji Stolicy Apostolskiej posiada swoje uzasadnione uwarunkowania historyczne. Już bowiem w połowie lat 50. wizje rozwoju integracji europejskiej zakładały, niejako deterministycznie, konieczną i trwałą polaryzację Starego Kontynentu na część Wschodnią i Zachodnią, traktując Wschód jako odległy obszar potencjalnej penetracji integracyjnej. W swoim myśleniu i działaniu zarówno Kościół rzymskokatolicki, jak również papież Jan Paweł II pozostawali jednymi z nielicznych orędowników przezwyciężenia powojennego podziału Europy na dwie konkurencyjne strefy wpływów. Wówczas gdy wielu adherentów integracji europejskiej kierowało się w swoich wizjach i politycznych kalkulacjach zasadą Realpolitik i zdecydowanych było budować Europę opartą i terytorialnie ograniczoną do części zachodniej, Kościół rzymskokatolicki nie pozostawiał wątpliwości, iż prawdziwą jedność Kontynentu można uzyskać dopiero wówczas, gdy Europa odetchnie „oboma płucami” – zachodnim i wschodnim[7].

Jan Paweł II alegorię „dwóch płuc”[8] przywoływał w sposób szczególny w trakcie swoich pielgrzymek do Europy Środkowo-Wschodniej, przypominając mieszkańcom Polski, Litwy, Rumunii, Bułgarii, Ukrainy oraz innych państw regionu o ich niezaprzeczalnym prawie i obowiązku włączenia się w trud odbudowy jedności europejskiej. „Prawdziwa jedność Europy możliwa jest tylko wówczas, gdy uzna się równowartość płuca Wschodu i płuca Zachodu, jedność Europy wspiera się na dwóch równoprawnych tradycjach duchowych: zachodniej i wschodniej. W różnych kulturach europejskich narodów, czy to na Wschodzie, czy na Zachodzie, w ich muzyce, literaturze, w sztukach figuratywnych i architekturze, a także w systemach myślenia płynie wspólna limfa zaczerpnięta z jednego źródła”[9].

W tej perspektywie papież Jan Paweł II zwracał uwagę również na specyfikę obszaru słowiańskiego: „Dusza słowiańska należy zarówno do Wschodu i Zachodu, czerpie swe siły z tego podwójnego źródła, wspólnego dziedzictwa wkorzenionego w wiarę w Chrystusa”[10]. W 1997 roku w Gnieźnie papież wymieniał okoliczności chrztu i procesu chrystianizacji Chorwatów, Słoweńców, Bułgarów, Morawian, Słowaków, ewangelizowanych przez św. Cyryla i św. Metodego, ale także Wiślan, Słowian Połabskich, Obodrytów, Wieletów, Serbołużyczan, a obok nich wspominał chrzest Rusi w Kijowie[11]. Jak się zatem wydaje, owa papieska alegoria „dwóch płuc” miała za zadanie, nade wszystko, upodmiotowienie narodów Europy Środkowo-Wschodniej, doświadczonych reżimem komunistycznym, zacofanych gospodarczo oraz niejednokrotnie politycznie, i z tej racji nierzadko zakompleksionych[12].

Ekumenizm i dialog interreligijny modus operandi „polityki” europejskiej Stolicy Apostolskiej

W „politykę” europejską Stolicy Świętej integralnie wpisana jest jej aktywność ekumeniczna i interreligijna. W tym kontekście, jedność Kościołów chrześcijańskich traktowana jest w Europie jako zadanie niezwykłej wagi. Co więcej, tak ujmowany ekumenizm jawi się jako podstawowa wartość integracji europejskiej. Z tego punktu widzenia a contrario, obecne podziały w strukturze chrześcijaństwa postrzegane są w obliczu procesów integracyjnych jako jaskrawy anachronizm. Egzemplifikację powyższego stanowi konstatacja, iż w podziale chrześcijaństwa należy upatrywać główną przeszkodę na drodze do efektywnego wypełniania zadań Kościołów rzymskokatolickiego i Kościołów wschodnich w ich odpowiedzialności za losy całego Kontynentu. Tylko niepojednane Kościoły nie są w stanie twórczo uczestniczyć w efektywnym procesie jednoczenia Europy[13].

W tym ujęciu zwraca uwagę myśl Jana Pawła II, iż o komplementarności europejskości świadczyć musi nierozerwalny związek chrześcijaństwa łacińskiego i grecko-bizantyjskiego[14]. Wyzwania, jakie stawia przed chrześcijanami Europy Wschodniej i Zachodniej Kościół rzymskokatolicki, ściśle związane są ze wspomnianą wizją Europy oddychającej „dwoma płucami” – tradycją Wschodu i tradycją Zachodu. W żadnym wypadku – w takiej właśnie konstelacji – postulatu jedności chrześcijańskiej nie należy jednakże interpretować jako woli unifikacji lub relatywizacji obu wielowiekowych doświadczeń kulturowych i religijnych: „w rzeczywistości wzajemne dopełnianie się tych tradycji ma świadczyć o tym, że same w sobie są one w pewnym sensie niedoskonałe”[15].

Ponadto, doprowadzenie do jedności chrześcijan w wymiarze globalnym jawi się – w przekonaniu Kościoła rzymskokatolickiego – jako obowiązek Europy: „ojczyzną tych podziałów jest właśnie Europa, na niej więc w sposób szczególny spoczywa obowiązek poszukiwania najwłaściwszych dróg jak najszybszego ich przezwyciężenia”[16]. Nie bez znaczenia pozostaje również i to, że „świadectwo chrześcijan na rzecz ludzkiej godności i niezbywalnych praw człowieka byłoby oczywiście wyraźniejsze, gdyby mogło być dawane jednym głosem przez Kościół zjednoczony”[17]. Swoje poglądy na ten temat papież Jan Paweł II prezentował w kilku znaczących dokumentach, np. w encyklikach Slavorum Apostoli (1985), Ut unum sint (1995), jak również w listach apostolskich Egregiae virtuti (1980), Euntes in mundum (1988) oraz Orientale lumen (1995)[18].

Reasumując, należy stwierdzić, że Stolica Apostolska nie pozostawia wątpliwości, iż z założenia błędny pozostaje paradygmat w myśleniu o jedności europejskiej ujmowanej i opisywanej jako terytorialne przesuwanie granic Zachodu na Wschód (tzw. „poszerzanie Europy”), czemu towarzyszyć miało najczęściej przekonanie o wyższości cywilizacyjnej Europy Zachodniej nad Wschodnią[19]. W 1985 roku w przemówieniu do animatorów ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, Jan Paweł II argumentował: „Kraje, które z różnych powodów nie uczestniczą w działalności waszych instytucji, nie mogą być pomijane w zasadniczym dążeniu ku jedności; ich specyficzny wkład do europejskiego dziedzictwa nie może pozostawać ignorowany”[20]. Ponadto papież Wojtyła sugerował, iż „poszerzenie Unii Europejskiej, lub lepiej – proces europeizacji obszaru całego Kontynentu – stanowi priorytet, do którego należy dążyć odważnie i bez zwłoki, aby dać konkretną odpowiedź na oczekiwania milionów ludzi świadomych łączącej ich wspólnej historii i mających nadzieję na życie w jedności i solidarności. Rodzi to konieczność nowej refleksji nad instytucjonalnymi strukturami Unii Europejskiej i w konsekwencji dostosowania ich do aktualnych wymogów, a jednocześnie stanowi potrzebę niezwłocznego ustalenia nowych regulacji, które określiłyby jasne cele i granice europejskiej wspólnoty, kompetencje Unii oraz wartości, na jakich ma się ona opierać”[21].

Przypisy

  1. Por. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła. Jan Paweł II o Europie i europejskości, Wrocław 2003, s. 76, 103.
  2. T. Olejarz, Interesy Kościoła katolickiego na Wschodzie, [w:] Polityka wschodnia Polski. Uwarunkowania – Koncepcje – Realizacja, red. A. Gil, T. Kapuśniak, Lublin–Warszawa 2009, s. 119-120.
  3. Płyta otomańska to część skoncentrowana w Azji Środkowej. Zamieszkuje ją kilka milionów Europejczyków, którzy stali się muzułmanami. Występuje tu także ideologia panturkizmu – muzułmańskie tereny republik byłego ZSRR. A. Marczewska-Rytko, Czynnik religijny w warunkach kształtowania się nowego ładu międzynarodowego, [w:] M. Pietraś, K. Marzęda, Późnowestfalski ład międzynarodowy, Lublin 2008, s. 162.
  4. Por. A. Marczewska-Rytko, Czynnik religijny…, s. 162; Europa: projekt etyczny i polityczny. Dokument Komisji „Iustitia et Pax” Konferencji Episkopatu Francji, „Wokół Współczesności” 2003, nr 1, s. 15.
  5. Jan Paweł II, Ecclesia in Europa, Kraków 2003, s. 102.
  6. T. Olejarz, Interesy Kościoła katolickiego…, s. 120; S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 15-22, 17; Jan Paweł II, Przemówienie do Prezydenta Czech, Praga, 21 kwietnia 1990, ORP nr 5, 1990, s. 23.
  7. Por. K. Szczerski, Wybór Europy, Kraków 2003, s. 160.
  8. Kojarzona nierozłącznie z Janem Pawłem II alegoria „dwóch płuc” Europy zapożyczona została przez papie­ża od rosyjskiego poety i myśliciela – Wiaczesława Iwanowa (1866-1949). Metafora organicznego związku obydwu części kontynentu pochodzi z listu Iwanowa do Charles’a du Bos z 1930 roku. Jan Paweł II po raz pierwszy publicznie odwołał się do niej w Paryżu w rok po objęciu Stolicy Piotrowej, w przemówieniu do niekatolickich wspólnot chrześcijańskich. Iwanow z kolei myśl tę zaczerpnął od znakomitego rosyjskiego teologa i działacza ekumenicznego Włodzimierza Sołowjowa (1853-1900), do którego twór­czości Jan Paweł II często nawiązywał. Wschód chrześcijański – zdaniem te­go myśliciela – cechuje przede wszystkim mistycyzm, Zachód natomiast charakteryzuje się tradycją autorytetu i działaniem praktycznym. Jedność chrześcijaństwa i Europy wymaga wobec tego harmonijnego połączenia i do­pełniania się obu „zasad duchowych”. W odkrywaniu przez Karola Wojtyłę, a później papieża, wartości religijnej i kulturowej „wschodniego płuca” Europy niewątpliwie spory udział miała także lektura dzieł Dostojewskiego. Jan Paweł II nierzadko zresztą przywołuje postać tego autora, wskazując na fakt, iż przewidział on spustoszenia, jakich w XX wieku dokonał „sekularyzm” i odejście od wartości chrześcijańskich. Z obrazem „dwóch płuc” doskonale koresponduje papieska wizja paneuropejskiej tradycji humanizmu, obejmująca Erazma, Kopernika i Dostojewskiego. Por. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 30; G. Przebinda, Większa Europa, Kraków 2001, s. 79-80; L. Górka, Dziedzictwo ojców. Ekumeniczny charakter tradycji welehradzkiej, Warszawa 1995, s. 36.
  9. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 26, 29; Jan Paweł II, List apostolski „Euntes in mundum”, [w:] Europa jutra, red. P. Koslowski, Lublin 1994, s. 73.
  10. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 29; Jan Paweł II, Dusza słowiańska należy do Wschodu i Zachodu, ORP nr 5-6, 1983, s. 26.
  11. Ibidem; H. Muszyński, Europa ducha. Chrześcijańska wizja fundamentów jedności europejskiej, Gniezno 2002, s. 69.
  12. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 30.
  13. A. Marczewska-Rytko, Czynnik religijny…, s. 163.
  14. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 26.
  15. Jan Paweł II, List do Rady Konferencji Episkopatów Europy, Rzym, 2 stycznia 1986, [w:] Europa jutra…, s. 68-69.
  16. Ibidem.
  17. Jan Paweł II, Homilia: Jedyna droga ku zjednoczonej Europie, ORP nr 8, 1987, s. 24.
  18. Przełomowym wydarzeniem w procesie redefinicji ekumenicznej „polityki” Stolicy Apostolskiej w środowisku interreligijnym okazał się Sobór Watykański II (11 października 1962 – 8 grudnia 1965). Przyniósł on – nowatorską jak na owe czasy – interpretację współpracy religii chrześcijańskich w postaci dekretu o ekumenizmie Unitatis redintegratio, dekretu o działalności misyjnej Dignitatis humanae, dekretu o Kościołach wschodnich katolickich Orientalium Ecclesiarum, deklaracji o wolności religijnej Ad gentes divinitus, jak również zredefiniował postawę Kościoła katolickiego i Stolicy Świętej wobec wyznań niechrześcijańskich – chodzi o deklarację Nostra aetate. Por. T. Olejarz, Interesy Kościoła katolickiego…, s. 123; S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 89.
  19. Państwa Europy Środkowo-Wschodniej określa sytuacja cywilizacyjnego pogranicza. Są to państwa na styku cywilizacyjnych kompleksów Wschodu i Zachodu. Owa antynomia Wschodu i Zachodu, w węższej skali, oznacza opozycję ideową Europy Zachodniej i Rosji, jak również dychotomię kultury rzymskiej i bizantyjskiej. Najkrócej można powiedzieć, iż Zachód oparty jest na idei transcendencji, Wschód zaś na idei immanencji. Tak określany Wschód obejmuje rozległy obszar Azji (przede wszystkim Indie i Chiny), a częściowo także Afryki i Ameryki Południowej. Zachód to, przede wszystkim, Europa Zachodnia i Stany Zjednoczone. Niezależnie od tego, jakie były związki chrześcijaństwa wschodniego ze Wschodem azjatyckim, możemy stwierdzić, iż chrześcijaństwo to wykazuje wiele wspólnych cech z kulturami Azji, cech, które pozostają opozycyjne wobec łacińskiego Zachodu. Podstawową różnicę stanowi, mniej lub bardziej zarysowana, immanencja i gnoza w płaszczyźnie konfesyjnej. Główna antynomia polega na tym, że tak idea transcendencji, jak i idea immanencji skorelowane są z odmiennymi obrazami świata, życia ludzkiego i ideami politycznymi. Idea transcendencji otwiera drogę rozwojowi – niezależnej od religii i moralności – nauki, techniki, ekonomii i powszechnej sekularyzacji świata. Jej konsekwencje stanowią pragmatyczna moralność, system polityczny parlamentarny, imperatyw państwa obywatelskiego. Wschód – zorientowany na immanencję – przesiąknięty jest w systemie międzyludzkich odniesień treściami etycznymi i estetycznymi, zaś w płaszczyźnie politycznej religijno-moralnym wartościowaniem. Co więcej, Wschodu i Zachodu nie da się oddzielić ściśle określoną, geograficzną granicą. W porządku emocjonalnym zaś relacje Wschodu i Zachodu cechuje odwieczna ambiwalencja, tj. fascynacja, połączona z poczuciem cywilizacyjnej wyższości. Samuel Huntington zauważa, iż w opisywanej cywilizacyjnej dychotomii na przykład Ukraina jawi się jako swego rodzaju hybryda, gdyż przebiega przez nią granica pomiędzy dwoma cywilizacjami, zbudowanymi wokół odmiennych wyznań religijnych. Pierwszą z nich można nazwać łacińską lub zachodnią, drugą bizantyjską lub prawosławną (czy też turańską). Taki twór, jego zdaniem, nie ma szans na przetrwanie. Por. S. Sowiński, R. Zenderowski, Europa drogą Kościoła…, s. 29; W. Pawluczuk, Rzymska i bizantyjska tradycja…, s. 101-103; S. Huntington, Zderzenie cywilizacji, Warszawa 2004.
  20. K. Szczerski, Wybór Europy…, s. 112.
  21. Jan Paweł II, Przemówienie z okazji otwarcia w Rzymie zjazdu „Ku Konstytucji Europejskiej” zorganizowanego przez Urząd ds. Duszpasterstwa Akademickiego wikariatu rzymskiego we współpracy z Komisją Episkopatów Wspólnoty Europejskiej i Federacji Uniwersytetów Katolickich Europy, 20 czerwca 2002, [w:] Jan Paweł II. Kalendarium Europejskie, „Polski Kalendarz Europejski” nr 9/2002, s. 17.

≻ • ≺

Pracę nad tekstem zakończono w lipcu 2009 r.

Tomasz Olejarz – wykładowca Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu oraz doktorant Wydziału Politologii UMCS w Lublinie